TAG – Nawyki czytelnicze Wilczka.

Przeglądając ostatnio książkowe blogi natrafiałam na taki dość ciekawy TAG – Nawyki czytelnicze. Stwierdziłam, że to pomoże Wam trochę lepiej mnie poznać, więc zabrałam się za skrobanie odpowiedzi na pytania. Zapraszam do czytania.

110917407_975556152471990_5302805724696791499_n. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?
Tak, kiedy jestem w Krakowie jest to łóżko. Zwinięta pod kocykiem lub pościelą pochłaniam lekturę w towarzystwie mojego futrzastego strażnika. Ładna pogoda wygania mnie też na balkon, jednak tutaj nie mam nic wygodnego do czytania na zewnątrz. 
Kiedy zdarza mi się na dłużej pojechać do Domu rodzinnego, okupuję wygodny fotel w moim pokoju, a w czasie słonecznej pogody wygrzewam swój tłuszczyk na tarasie, sącząc chłodne napoje.

 

2. Czy w trakcie czytania używasz zakładki, czy przypadkowych świstków papieru? 12992956_1252370618123874_441355537_n
Kiedyś miałam ulubioną magnetyczną zakładkę, jednak czas i liczne przeprowadzki sprawiły, że zaginęła w akcji. Od narzeczonego dostałam bardzo prostą zakładkę z moja ukochana postacią z anime ? Horo. Dwa świstki kartki obleczone laminatem. Mam do niej sentyment, więc przekładam ją, kiedy tylko skończę jedną pozycję do kolejnej. Kiedyś miałam manię wtykania w książki wszystkiego co miałam pod ręką ? biletu, skarpety, ołówka czy rogu koca. I muszę przyznać się do książkowego grzechu ? mając lat 11-12 , zaginałam rogi stron ( nie krzyczcie ;( ), teraz dbam o książki aż do przesady, więc fukam na każdego kto tak robi 🙂

3. Czy możesz po prostu skończyć czytać książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału, okrągłej liczby stron?
Są książki, które czytam na raty. Dochodzę wtedy do końca rozdziału i zamykam. Są jednak takie pozycje które nie pozwalają mi się od siebie oderwać. Wtedy czytam od deski do deski z przerwami na przygotowanie jedzenia. Czytanie do okrągłej liczby stron zdarzyło mi się tylko kilka razy, kiedy książka nie była podzielona na wyraźne rozdziały czy części.

11163747_1032018323492439_5750416651433739892_n4. Czy pijesz albo jesz w trakcie czytania?
Zazwyczaj w trakcie czytania towarzyszy mi jakiś napój. W chłodne miesiące jest to herbata lub kakao, w gorące – woda z mrożonymi owocami lub soki. Nigdy nie czytam w trakcie jedzenia większego posiłku, ale pokrojone owoce, jakiś kawałek ciasta typu babka czy żelki, towarzysza mi od czasu do czasu. Nie lubię okruszków w łóżku 🙂

5. Czy jesteś wielozadaniowa? Potrafisz oglądać film lub słuchać muzyki w trakcie czytania?
Nie potrafię podzielić uwagi pomiędzy książkę i film. Frustruje się kiedy leci coś ciekawego, a ja czytam absorbującą pozycję. Wtedy wgrywa książka i wyłączam magiczne pudełko.
Bardzo często towarzyszy mi jednak muzyka lub dźwięki z gry, w którą akurat gra Adam.

6. Czytasz jedną książkę, czy kilka na raz?
Zawsze byłam przyzwyczajona do czytania jednej pozycji. Czytam sobie powolutku, swoim tempem. Wiele osób na grupach książkowych stwierdza, że się nie rozwijam, bo oni potrafią czytać nawet x książek naraz. Ja nie lubię czytać na akord. Kiedy czytam dwie pozycje, jak teraz, to mam dylematy, którą ukończyć pierwszą.

7. Czytasz w myślach czy na głos?
Zazwyczaj czytam w myślach. Tak czytam szybciej i bardziej skupiam się na treści. Choć czasami może wyglądać to dziwnie, że śmieję się do siebie powtarzając na głos ostatnie przeczytane zdanie.
Adam bardzo lubi kiedy czytam mu na głos. Dlatego kiedy znajduję zabawną i humorystyczna książkę, ?czytamy? ją razem. Adam gra, a ja robię mu ?Poczytaj mi, mamo!? Moore’a czytałam dla 4 osób 😉

8. Czytasz w domu czy gdziekolwiek?12418077_1241524589208477_6248771868314083881_n
Czytam gdzie tylko się da. Kiedy wiem, że wychodzę gdzieś na dłużej, książka towarzyszy mi wszędzie: w poczekalniach, autobusach, tramwajach, przerwach w zajęciach. Bardzo lubię czytać w tramwaju. Nie zawsze udaje mi się siedzieć, więc wtedy obijam się o rurki i współpasażerów, przepraszając ich co chwile. Parę razy zdarzało mi się też, że ktoś robił mi zdjęcie. Bo czytam. Nie wiem co w tym fenomenalnego.

9. Czy czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragmenty książki?
Nigdy nie wybiegałam akcją naprzód. Są książki, w których przewidywalne są przyszłe wydarzenia, wtedy po prostu traci się element zaskoczenia. Nie zdarzyło mi się, żebym czytała ostatni rozdział czy stronę. Nie pomijam fragmentów książki ? zdarza mi się tylko, kiedy pojawia się nudny wątek, przebiegać oczyma tekst, nie tracąc jednak treści.

10. Czy zaginasz grzbiet książki?
Staram się tego nie robić i proszę o to osoby którym udostępniam swoją biblioteczkę. Bardzo dbam o książki, staram się by okładka nie była połamana, by nie zaginać i plamić stron. Wydaje na nie ciężko zarobione pieniądze, więc to normalne, że chce by inni też mieli szacunek do moich rzeczy.

Jeśli nie dzieliłeś się ze swoimi czytelnikami informacjami na temat czytelniczych dziwactw i nawyków, to zapraszam Cię do zrobienia tego tagu na swojej stronie.
Pozdrawiam!

(Visited 56 times, 1 visits today)
  • Basia

    Ciekawy tag 🙂 może w przyszłości go zrobię :p Zazdroszczę Ci, że masz możliwość czytania w tramwaju 😀 też bym tak chciała, ale niestety mieszkam w małym miasteczku i chodzę do szkoły pieszo 🙁
    Pozdrawiam, basiek-czyta.blogspot.com

    • Kiedyś zdarzało mi się czytać idąc. Niestety po zaliczeniu kilku krawężników, przechodniów oraz dwóch znaków zaniechałam tej procedury na rzecz czytania na siedząco. Każdą wolną chwilę poświęcam na czytanie, uwierz mi dałabym wiele, żeby wrócić do szkoły 😉