Nowe, ekscytujące życie panny Barclay

Tytuł: Rzeka tajemnic
Autor: Amanda Quick
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2007
Ilość stron: 272

 

Coś ostatnio mocno bierze mnie chętka na romanse. Może to ta deszczowa pogoda sprawia, że chce sobie rozgrzać wieczory płomiennym, historycznym romansem. Jako, że takich książek na półce posiadam niewiele bo narzeczony twierdzi, że nie ma dla nich miejsca (smutłam :(), muszę więc posiłkować się biblioteką.
Zazwyczaj wybieram książki autorem. Czytam kilku sprawdzonych na sobie. Rzadko sięgam po coś w ciemno, często czytam zajawki na okładce by sprawdzić czy już kiedyś, dawno temu, nie miałam danej pozycji w łapkach. A więc na szybko (bo to cienka pozycja) – “Rzeka tajemnic” Amandy Quick:

Anthony i Louisa podejrzewają, że sir Hastings ukrywa straszną tajemnicę. Oboje równie mocno pragną ją odkryć i mają ku temu również ważne powody. Ich ścieżki splatają się na drodze do odkrycia prawdy, a pierwszy pocałunek nie jest wynikiem namiętności, lecz desperacji i próby wytłumaczenia swojej obecności w miejscu, gdzie w żadnym wypadku nie powinni się znajdować.

Fabuła:

Panna Barklay dokonuje straszliwej zbrodni (według niej). Zabija natrętnego adoratora, który nachodzi ją z nożem w zaciszu swojego małego mieszkania w Londynie. Ojciec po śmierci matki nie potrafił dojść do siebie co sprowadziło na ich rodzinę bankructwo. Nikt nie zdziwił się gdy w końcu popełnił samobójstwo, a wierzyciele zabrali wygodny dom i majątki rodziców. Na szczęście cenny księgozbiór uznany został za totalnie bezwartościowy i tak nasza bohaterka mogła otworzyć mały antykwariat, wycofać się z towarzystwa i wieść skromne życie handlarki. Niestety, co z tego, że użyła pogrzebacza w obronie własnej, skoro towarzystwo i tak uzna iż z zimną krwią zamordowała Lorda Gavina i skaże ją na szubienicę. Łatwiej upozorować samobójstwo i zdobyć nową tożsamość!
Anthony pochodzi z mocno ekscentrycznej rodziny, jednak “miliony monet” jakie posiadają, nie pozwala Londyńskiemu towarzystwu na ignorowanie rodu Stalbridge. Nie pomijają go w zaproszeniach na wystawne bale. Anthony nie pogodzony z rzekomym samobójstwem swojej narzeczonej (którą, notabene chciał porzucić) odwiedza Londyńskie rezydencje prowadząc swoje prywatne śledztwo oraz by oczyścić się z “cichych” zarzutów okolicznych dam i dżentelmenów.
Podczas balu Luiza Bryce wymyka się do prywatnych pokoi sir Hastingsa, chcąc znaleźć dowody na jego majątkowe przekręty. Tuż za nią podąża Lord Stalbridge zaintrygowany sposobem bycia “szarej i nijakiej” Panny Bryce, która pojawiła się znikąd i na siłę stara się być niewidzialna.
Do czego doprowadzi pocałunek mający zmylić strażnika?

 

-Jesteś pewien, że właśnie tego pragniesz?
-To nie tylko kwestia pragnienia- przytulił ją mocno- Kochanie, ja cię potrzebuję. Dopiero razem stanowimy całość. Chyba zostaliśmy dla siebie stworzeni.

Kompozycja:
Akcja dzieje się w czasie ostatnich lat panowania królowej Wiktorii. Osobiście jest to mój ulubiony okres do osadzenia romansów historycznych. Kocham cała tą otoczkę bali, konwenansów i ukradkowych spotkań w przydomowych ogrodach (koniecznie w świetle księżyca). Naprawdę sprawnie połączony wątek kryminalny z troszkę natarczywym romansem. Wiem, że w tych książkach wszystko dzieje się szybko, ale zauważyłam niestety, że ostatnio drażni mnie naiwniactwo postaci. Denerwuje mnie ciągłe rozmyślanie o drugiej osobie, w sytuacji gdy para zna się jeden wieczór. Snucie planów łóżkowych, spacerowych aż po życiowe włącznie. Serio? Błagam, Kochani autorzy, zwolnijcie trochę. Język bardzo prosty, chociaż ilość dialogów w powieści powala. By wyobrazić sobie tło wydarzeń zazwyczaj trzeba zasięgać swojej wiedzy historycznej z Londynu u schyłku XIX w. Chociaż muszę przyznać, że opisy sukien są dość szczegółowe. Płytkie rozwiązanie zagadki delikatnie mnie rozczarowało, a zakończenie wątku romansu naszych bohaterów pozostawia spory niedosyt.


Ocena 5/10
Miałam w rękach lepsze książki z tej półki cenowo-poziomowej. Jest to bardzo przyjemne czytadło jednego wieczora. Więcej kryminału niż historycznego romansu, chociaż na początku może wydawać się to wyważone. Delikatnie rozczarowująca, jednak pozwalająca się odprężyć przy kilku godzinach lektury.

(Visited 67 times, 1 visits today)
Share