Każdy z nas ma jakiś S.E.K.R.E.T – L. Marie Adeline

Tytuł: S.E.K.R.E.T
Autor: L. Marie Adeline
Wydawnictwo: W.A.B
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 272

“Łatwo być samemu, kiedy jest to twój własny wybór, znacznie trudniej, kiedy człowiek jest do tego zmuszony.”

Erotyki nie są książkami po które sięgam często. Robię to bardzo homeopatycznie. Praktycznie wcale. Nie wiem dlaczego właśnie wtedy naszła mnie ochota na książkę o uczuciu pikantniejszym niż miłość. Nie przyznałam się narzeczonemu do tego co czytam, podczytywałam ją w wannie lub wyłączałam czytnik kiedy pojawiał się w zasięgu. Nie wiem dlaczego, ale wstydliwe dla mnie było czytanie tego typu książki. Nawet najzwyklejszy romans czytany w tramwaju czy pociągu przyprawiał mnie o wypieki w pikantniejszych scenach, a nie należę do osób wybitnie wstydliwych. Czymże jest wobec tego S.E.K.R.E.T który mnie tak zaintrygował?

Młoda wdowa trafia do tajnego stowarzyszenia, które ma na celu pomóc kobietom realizować najskrytsze fantazje erotyczne i osiągnąć seksualne wyzwolenie. Mężczyźni są boscy, fantazje intymne, prowokujące i kuszące, wszystko zaś odbywa się pod troskliwym kierunkiem tajnego matriarchatu.

Fabuła:
Cassie – kobieta po przejściach, niespełniona, żyjąca monotonią każdego dnia: praca, dom, czytanie, spanie. Posiadaczka kota. Kelnerka w niewielkiej restauracji Cafe Rose w Nowym Orleanie. W wieku 35 lat jest już wdową. Niedowartościowana, znudzona nie wymaga od swojego życia wiele. W małżeństwie nie zaznała miłości czy czułości ponieważ mąż od małżonki zdecydowanie wolał alkohol. Pozostawiony w kawiarni przez stała bywalczynię pamiętnik na zawsze odmieni jej życie. Mimochodem rzuca okiem na jego zawartość i jest oszołomiona zawartą tam wiedzą. W restauracji pojawia się Matilda, starsza matrona, która wprowadza nasza bohaterkę w fantazyjny świat jej pragnień. Kobieta trafia do stowarzyszenia uzewnętrzniającego najskrytsze kobiece erotyczne fantazje. Pozwala się wyzwolić, zaakceptować, pokochać siebie. Każda z członkiń musi przejść inicjację polegającą na 10 krokach – pokonywaniu swoich strachów i barier. Za każdy zwycięski krok otrzymywana jest złota zawieszka do prostej bransoletki, znaku rozpoznawczego.
Cassie skrycie zakochana w swoim przełożonym i wieloletnim przyjacielu, na początku boi się przełamać do przygodnego seksu z nieznajomymi mężczyznami. Każdy krok zmienia ją i otwiera na swoje własne potrzeby. Czy stowarzyszenie obudzi w naszej szarej myszce prawdziwą kobietę wyzwoloną?secret

Kompozycja:
Bajeczka o Kopciuszku i tłumie napalonych królewiczów? Możliwe. Jednakże z każdą przeczytaną strona ja również robiłam się odważniejsza. Odnajdywałam w sobie siłę, której szukała Cassie. Sceny fantazji erotycznych nie są wulgarne, prymitywne czy odpychające. Wszystko napisane jest lekko i przystępnie. Widziałam, że wiele osób za punkt odniesienia dla tej powieści brała książki E.L James. Przez różne odcienie szarości pana Grey’a nie dałam rady przebrnąć, ponieważ jest to dla mnie bełkot kobiety, która chyba nigdy nie miała orgazmu i wyżywa się w powieści. Lekkiego języka i delikatności, która pojawia się w książce S.E.K.R.E.T nigdy nie przyrównałabym do twórczości E.L James. Literatura erotyczna wypełzła z cienia księgarni po ukazaniu się jej powieści, jednak radziłabym bardzo mocno przesiewać tą literaturę, ponieważ bardzo łatwo natknąć się na pozycje wybitnie złe. E.M. Adeline ma niezwykłe płynny styl, co w połączeniu z pomysłową fabułą, wcale nie kręcącą się wokół seksu, daje nam przyjemna książkę, którą możemy zabrać do wanny i czytać z wypiekami na twarzy.
Widzimy tu wewnętrzną jak i zewnętrzna przemianę bohaterki, bardzo ładnie rozbudowany aspekt jej psychologicznej przemiany. Książka jest powieścią erotyczna sądzę jednak, że zagubionym kobietkom też może dać małego motywacyjnego kopa.

 

“(…) jedyną rzeczą, która stoi pomiędzy tobą a prawdziwym życiem, jest strach. Pamiętaj o tym.”


Ocena 7/10
Pomimo zaczytywania się nią tylko w ukryciu, za zamkniętymi drzwiami toalety, łazienki czy kuchni skończyłam ją bardzo szybko, ponieważ chciałam brnąc przez ta przygodę z Cassie. Chciałam wiedzieć co nowego wymyślą dla niej członkinie bractwa, kto jeszcze z jej otoczenia bierze udział w całej tej maskaradzie i w końcu czy wieloletni przyjaciel zauważy jaki skarb ma tuz na wyciągnięcie ręki.
Nie jestem rekinem tego gatunku, ale z ręką na cycuszku mogę polecić tą powieść dla pań i mieć czyste sumienie, kiedy będziecie po nią sięgać, ponieważ jest to zmysłowa opowieść o kobiecie, która z brzydkiego kaczątka przeobraża się w pewnego siebie i życia łabędzia.

(Visited 45 times, 1 visits today)
Share