Indeks szczęścia Juniper Lemon – Julie Israel

Śmierć jest motywem często pokazywanym w powieściach nie tylko młodzieżowych. Ta powieść pokazuje nam jednak, że po śmierci bliskiej osoby nie warto naprawiać świata na siłę i potrafić odpuścić, pozwolić sobie na czystą żałobę. Naszym życiem rządzi przypadek, musimy się z tym pogodzić.
“Jeśli Camie była królową pozytywnego myślenia, to ja jestem wieszczką bezcukrową – mistrzynią realizmu, aplikująca to, co złe, do tego co dobre. Czasem trudno coś przełknąć bez cukru, ale czy to nie bardziej prawdziwy sposób?”
Pewnej lipcowej nocy Juniper oraz jej siostra Camilla wracają z całkiem udanej imprezy. Niestety nie dotrą do domu razem. Od tego momentu mija sześćdziesiąt pięć długich dni, wypełnionych pustką i morzem łez. Kiedyś jednak nadchodzi ten dzień, kiedy życie musi wrócić na tory normalności. Pierwszy dzień szkoły jest więc dla młodszej Lemon niezwykle trudny, wszyscy podszeptują za jej plecami, każdy rzuca jej przeciągłe spojrzenia wypełnione współczuciem. Nie jest to atmosfera, która sprzyja poradzeniu sobie ze stratą. W domu nie bywa lepiej. Ojciec na siłę szuka wyrwy w murze, który postawiła wokół siebie, jego jedyna już teraz, córka, a matka całe dnie spędza za zamkniętymi drzwiami sypialni, nie radząc sobie z tragedią która ich spotkała. Co się stanie kiedy z torebki Camie, którą po wypadku zachowała Juniper, wypadnie list w którym siostra kończy związek z tajemniczym TY? Czy siostra miała aż takie tajemnice?
Camilla stworzyła rytuał, który obie celebrowały. Codziennie spisywały na fiszkach pozytywne przeżycia ostatniego dnia. Po śmierci Camilli na karteczkach młodszej Lemon pojawia się więcej minusików niż plusików, a dni nie są datowane, a odliczane od dnia wypadku. Niestety, fiszka z numerem 65, z bardzo osobistym wyznaniem, zostaje zgubiona w drugi dzień szkoły. Bohaterka zmuszona jest zanurkować w śmieciach, by odnaleźć swoją zgubę. Co zrobi jednak z tajemnicami wyciąganymi ze szkolnych kontenerów? Notatka o samobójstwie, czy listy do nieżyjących sław to tylko niektóre z nich. Jak nastolatka poradzi sobie ze strata i czy wtrącanie się w życie innych to dobra droga?
Książka porusza powszechny i trudny temat, pokazując nam jak radzić sobie ze stratą. Mimo, że motyw śmierci pojawia się w wielu książkach, to tutaj nie atakuje nas aż tak łzawymi emocjami. Wszystkie wydarzenia zaczynają sie ponad dwa miesiące od tragedii, więc autorka pokazuje nam uczucia i rozterki bohaterki, nastoletnie szkolne problemy i zawiązywanie nowych przyjaźni.  Jak to bywa w amerykańskich szkołach poznajemy rywalkę Juniper, Morgan. Szkolna gwiazdka uprzykrza życie nie tylko jej, ale także zamkniętej w sobie Kody, którą wszyscy prześladują ze względu na nazwisko. W trakcie lektury natrafimy także na Angelę, która pała niezdrowym uczuciem do Leonardo da Vinci, czy analityczny umysł chłopaka zwanego Gąbką, który sprzedaje informacje za paczkę M&M’s. Osobiście najbardziej w oko wpadł mi Brand Sayers ( nie, nie tylko dlatego że lubi Queen <3), buntownik, zgrywający twardziela, a ukrywający miękkie serce, wokalista zespołu Muffinowe Wojny. To on pomoże naszej bohaterce wyjść se swojej strefy komfortu i pokaże, że można odnaleźć się po tragedii.
W wątek obyczajowy, wplątana zostaje tajemnica, która praktycznie do końca nie zostaje rozwiązana, chociaż z kawałków układanki sami możemy wywnioskować kim jest opisany w liście TY.
Julie Israel napisała więc bardzo dobra książkę dla młodzieży. Dawno nie miałam do czynienia z  tak stonowaną i zrównoważoną bohaterką, która nadal jest uczennicą. Na pierwszym planie nie pojawia się miłość, rozterki dotyczące nowych sposobów podrywu czy makijażu. Książka malowana jest pastelowymi kolorami, nie bijąc nas po oczach wszechobecnym teraz różem i jaskrawymi odcieniami szaleństwa. To prawdziwe życie, opisane bardzo przyjemnym językiem i pomimo poruszenia trudnego tematu jakim jest strata nie jest to pozycja dołująca czy wprawiająca nas w nostalgię.
IUVI pokazało mi po raz kolejny, że potrafią wychwycić perełkę, wśród zagranicznych debiutantów. Brawo.
“Dobre intencje doprowadziły do upadku całych cywilizacji, Juniper – mówi Brand, wstając. – Stąpaj ostrożnie.”

OCENA: 10/10

“Indeks szczęścia Juniper Lemon” to pozycja nie tylko dla nastolatków. To książka dla każdego. Bardzo lekka i opisująca rzeczy tak prawdziwe, jak prawdziwym potrafi być życie. Polecam wam ją z ręką na sercu, ponieważ dawno nie czułam się po lekturze tak spokojna i zrelaksowana.

(Visited 6 times, 1 visits today)
Share