1-800- Jeśli- Widziałeś- Zadzwoń – Czyli Meg Cabot w pełnej krasie!

Przed Wami szybka recenzja dwóch pozycji Meg Cabot z cyklu 1-800-Jeśli-Widziałeś-Zadzwoń. Po przeczytaniu Pośredniczki bardzo długo zabierałam się za przeskoczenie do tego cyklu, zawsze brakowało czasu, znajdowały się książki pilniejsze. Śmigając sobie po Instagramie natknęłam się na akcje u  artistic.bookworm, która czytała wszystkie Pamiętniki Księżniczki. Od słowa do słowa, od komentarza do komentarza i sięgnęłam. Mimo, że mam czytać Lirael, sięgnęłam po to krótkie czytadełko.
W jednym tekście wrzucę ocenę dwóch pierwszych tomów, ponieważ książki są tak cieniutkie, że szkoda dzielić je na osobne posty.

352x500Tytuł: Kiedy piorun uderza
Autor: Meg Cabot
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2005
Ilość stron: 208

Fabuła:
Poznajemy Jess Mastriani. Nie jest to zwykła szara nastolatka. Nasza Jessica jest buntowniczką. Dziewczyną z problemami, która poważnie nie radzi sobie z gniewem. Krótko przystrzyżona, w potarganych jeansach i t-T-shircie, nie jest najpopularniejszą laską w szkole. Jej rodzice nie wiedza o jej licznych bójkach i notorycznym zostawaniu po lekcjach. Dlatego jej najlepsza przyjaciółka Ruth odbiera ją swoim cabrio po każdej odsiadywanej karze. Rodzice przekonani o pilności ich córki w ćwiczeniu gry na flecie w szkolnej orkiestrze do późnych godzin popołudniowych, nie zadają pytań.  Najlepsza przyjaciółka urażona tym, że uważana jest za grubą i najpewniej pochowają ją jak Presleya, w pudle po fortepianie, namawia Jess do sportowego marszu do domu, zamiast podwiezienia jej jak zwykle swoim samochodem. Pogoda ma jednak inny plan i nad głowami naszych bohaterek rozszalała się potężna burza, co zmusza je do schowania się pod metalowe trybuny. (!) Tutaj właśnie Jessica zostaje rażona piorunem. Oparta o metalową część przyjmuje na siebie wyładowanie elektryczne. Dzięki temu zyskuje moc. Podczas snu potrafi odnajdywać zaginione osoby. Dopiero teraz zaczną się prawdziwe problemy w jej życiu. Wiedziona przekonaniem, że skoro otrzymała taką zdolność musi ją wykorzystywać, dzwoni anonimowo po każdym śnie na numer 1-800-Jeśli-Widziałeś-Zadzwoń. Jednak kiedy zbyt wiele dzieci zostaje odnalezionych, sprawą zaczyna interesować się rząd i FBI. Jess ląduje w bazie wojskowej jako króliczek doświadczalny. Czy uda się jej wykręcić z pomocy dla rządu, który ma wobec niej inne plany niż pomoc w szukaniu zaginionych dzieci? Czy brzemię nie okaże się dla niej za ciężkie? Czy każde dziecko chce zostać odnalezione? Znajdziecie odpowiedź w krótkiej powieści, która zajmie Wam bardzo przyjemnie wieczór.

 

Rozumiem, że jest chory i tak dalej, ale ja też nie miałabym nic przeciwko temu, żeby zostać w domu w niedziele rano i poczytać komiksy. Albo nawet pooglądać telewizję. Nigdy jednak nie próbowałam popełnić samobójstwa, więc muszę chodzić do kościoła. W dodatku w takiej samej sukience jak moja mama.

Ocena 10/10:
Postaci w książkach pani Cabot są zawsze wyraźnie zaznaczone. Każda ma swój odrębny charakter, jednak są one tak uniwersalne, że każdy znajdzie tutaj kogoś dla siebie. Do Jess sympatie czujemy od pierwszej strony. Jej agresja nie wynika z problemów natury egzystencjalnej. Napady zazwyczaj prowokują inni, naśmiewając się z jej brata chorego na schizofrenie. Mnie ujęła jej postawa. Znowu Ruth denerwuje. Jak na dziewczynę z wysokim współczynnikiem IQ, czasami odznacza się krytyczną głupotą. Ma się ochotę nią porządnie potrząsnąć (lub przyłożyć jej w nos ! Pamiętajcie nie chować kciuka w pieść- złamanie gwarantowane – Jess ).
Kryminał w wykonaniu Meg Cabot sprawdził się doskonale.  Jej powieści nie ważne o czym by nie były, nie męczą  nas. Sprawiają za to, że można się odprężyć. Zazwyczaj krótkie opowiastki, tutaj tylko 200 stron, sprawiły, że miałam zajęcie na 2-3 godzinki. Styl autorki jest przystępny, nie męczący, średnio kwiecisty. Powieść dla 11 i 31 latki. Obie będą bawiły się tutaj świetnie.

Oddał mi pocałunek. Całował mnie przez chwile i było dokładnie tak, jak w Królewnie Śnieżce, kiedy wszystkie zwierzęta wychodzą z lasu i śpiewają, a piękny książę sadza ją na swoim rumaku. Przez chwile tak to własnie wyglądało. Moje serce śpiewało jak jedna z tych cholernych wiewiórek.

 


 

 

456196-352x500Tytuł: Kryptonim “Kasandra”
Autor: Meg Cabot
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2006
Ilość stron: 205

Fabuła:
Czy Jess straciła swoje magiczne zdolności, jak przedstawiła to dziennikarzom? Chciałaby. Chciałaby, żeby wszyscy dali jej święty spokój. No, może pomijając pociągającego Robba, który wozi ją na swym motocyklu, spełniając jej potrzebę prędkości. W tej cześci nadeszły w końcu wakacje. Jess i Ruth wyjechały jako wychowawczynie na obóz dla dzieci muzycznie uzdolnionych. Żeby jednak nie było za łatwo, nasza bohaterka nie otrzymuje pod opiekę gromadki słodkich dziewczynek.  Jednego z męskich wychowawców rozłożyła choroba, dlatego Brzozowa Chatka będzie jej więzieniem przez 7 wakacyjnych tygodni ( lepsze to niż gorąca lada w knajpie rodziców) z gromadką rozwydrzonych chłopaków. Jess nie odwiesiła na kołek swojej zdolności i nadal odszukuje zaginione dzieci z pomocą jednej z konsultantek infolinii 1-800-Jeśli-Widziałeś-Zadzwoń. Robi to po swojemu, tak jak chce i kiedy wie, że dane dziecko naprawdę potrzebuje by je odnaleźć. Ale kłopoty lubią naszą Jess. Nawet w środku lasu, w obozie Wawasee, potrafią odnaleźć ją ludzie wierzący, że nie utraciła swych zdolności. Porwana została 5 letnia dziewczynka i zrozpaczony ojciec prosi nasza bohaterkę o pomoc. Jakby tego było mało, jeden z jej wychowanków, Shane, niezwykle uzdolniony flecista, znika po krótkiej lecz burzliwej wymianie zdań. Co będzie wiązało się z opuszczeniem terenu obozu? Czy wścibscy agenci FBI znów wlezą z buciorami w życie naszej Jess?

No cóż, z Makową Chatką rzecz się miała inaczej. Maki, uznałam to głupia roślina. Szkodliwa. Nietrwały, niebezpieczny kwiat. Brzozy są dużo lepsze. W każdym razie, tak sobie powiedziałam na początku.

Ocena 10/10:
Druga cześć cyklu jest zdecydowanie bardziej dynamiczna. Połączenie kryminału z romansem wchodzi nam bardzo łatwo. Nie jestem jakaś straszną fanką tego pierwszego gatunku, a tutaj jest tak sprawnie wplątany, że nie wiedziałam nawet kiedy fabuła wciągnęła mnie jak odkurzacz. Kolejna pochłonięta w trakcie jednego wieczoru. Wiem, że na pewno w ciągu najbliższych dni sięgnę po kolejną część. Polecam Wam serdecznie tą serię, bo ja zakochałam się po drugim tomie. Darze autorkę szczególnym sentymentem, mimo iż jest nastawiona głownie na książki dla młodzieży. Plus te okładki – uwielbiam je!

 

-Co się stało- zainteresował się – Z tym psem, który był podobny do Jess?
-Och – mruknął Robb – Myślał, że potrafi zatrzymać pędzący samochód zębami, jeśli zdoła wgryźć się w oponę, W końcu został przejechany.

(Visited 48 times, 1 visits today)
Share